Strona główna

      • Nasza szkoła korzysta z platformy EduPage, na której znajdziesz bieżące informacje z życia szkoły, aktualny plan lekcji i wiele innych informacji.
      • Św. Jan Paweł II - patron szkoły
          • Mikołajki w klasie II

            11.12.2020

            Mikołajki to dzień, który dzieci bardzo lubią i na który długo czekają. Mogą w tym dniu uczyć się hojności, troski o dobro innych, sprawiania i przyjmowania miłych niespodzianek.

            Możliwość wręczenia sobie nawzajem prezentów w klasie, to świetna okazja do lepszego poznania siebie nawzajem i do zacieśnienia więzi w grupie. 

          • Boże Narodzenie

            06.12.2020

            Grudzień, to okres Bożego Narodzenia, najpiękniejszych świąt w roku. To ostatni miesiąc w kalendarzu, to miesiąc podarunków. Obdarowujemy się prezentami, składamy sobie życzenia, staramy się nie zapominać o tych, którzy potrzebują naszego wsparcia i to nie tylko fizycznego , ale także pragną naszej miłości i ciepła , a także często – zwykłego zrozumienia.

            Choinka…

            Jedną z najmłodszych tradycji wigilijnych jest strojenie choinki. Zielone drzewko według symboliki kościelnej miało oznaczać wieczną zieleń, nadzieję nieba. Świece na drzewku mają przypominać przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Ozdoby znajdujące się na choince symbolizują dary łaski bożej; gwiazda na czubku – Gwiazdę Betlejemską, rozrzucone łańcuchy – węża.

            Kolędy…

            Ważną rolę w czasie świątecznym spełniają kolędy . Są one utworami o niezaprzeczalnych walorach artystycznych, tak poetyckich jak muzycznych, posiadających wewnętrzną moc, która pozwoliła im przetrwać stulecia i zachować swą aktualność do dziś. (...) Czytaj więcej >>Boże Narodzenie

            mgr Elżbieta Szulborska

            Śpiewają uczenice z klas: IV, VI, VII

          • „Patron daru człowieka dla człowieka”

            27.11.2020

            Święty Mikołaj – to Święty Kościoła Katolickiego, ale także bliski nasz znajomy. Już małe dzieci darzą go ogromną sympatią za rozdawane prezenty. Czy wiemy coś więcej o tej postaci? Czy dziś wiemy, kim naprawdę był Święty Mikołaj? Myślę, że warto się tego dowiedzieć. Otóż Mikołaj był jedynym dzieckiem bardzo zamożnych rodziców, był dzieckiem wyproszonym u Boga. Urodził się w Grecji ok. 270 roku. Od najmłodszych lat był bardzo pobożny i wrażliwy na niedolę innych ludzi. Gdy był jeszcze młodzieńcem rodzice osierocili go. Zmarli z powodu panującej wówczas epidemii. Bogactwa tego było tak wiele, że Mikołaj do końca swego życia mógł prowadzić beztroskie i dostatnie życie. Tymczasem jednak wrażliwy na biedę innych Mikołaj (o czym wspominałam wcześniej) dzielił się swym bogactwem z potrzebującymi. Starał się to czynić w tajemnicy, po kryjomu, bez rozgłosu. Cieszył się bardzo, gdy widział radość pośród obdarowywanych.

            Elżbieta Szulborska

            Czytaj więcej >> Mikolajki

          • Podróże w przeszłość. Czy to możliwe?

            21.11.2020

            Uczniowie klasy 3 poznając dawne dzieje Polski odwiedzili wirtualnie prastary gród w Biskupinie, najstarsze miasta Polski oraz najbardziej zachwycające swoją historią, wyglądem oraz cechami konstrukcyjnymi i funcjonalnymi zamki w Polsce. Zdobyta wiedza i zachwyt były inspiracją dla uczniów do działania i wykonania zamku według swojego pomysłu i projektu. Oto efekty ich pracy:

            Wychowawca: mgr Wiesława Sakowicz

          • Listopad – czas ciszy

            16.10.2020

            „Rozłąka jest naszym losem

            – spotkanie nadzieją”

             

            Listopad – czas ciszy i okazja do spotkań.

            Miesiąc, który przez zmienne nastroje przyrody

            przemawia i do jasnych, i do ciemnych

            stron naszej duszy, aby je przemienić.

            Są w nas zarówno jedne i drugie.

            I jedne, i drugie są częścią życia.

            Dzień 1 listopada to uroczystość Wszystkich Świętych. Potocznie nazywane jest to święto „świętem zmarłych” . Powinien to być dzień radosny bowiem wspominamy wówczas wszystkich zbawionych, nie tylko wyniesionych na ołtarze lecz także „zwykłych ludzi”. Tego dnia powinniśmy mieć nadzieję, że wśród nich są też nasi bliscy.

            Dzień 2 listopada to Dzień Zaduszny. Uczestniczy się we mszy świętej, zanosząc modlitwy w intencji zmarłych, zapala się znicze, składa kwiaty na grobach jako symbol pamięci.

            Obraz cmentarzy rozjaśnionych niezliczoną ilością płomieni oraz setki tysięcy wymawianych w cichości serc modlitw, rozbudzają w nas ogromną wiarę w życie wieczne. Zatrzymujemy się na chwilę w zadumie. Żarliwie modlimy się o Boże Miłosierdzie dla wszystkich zmarłych, którzy są już po drugiej stronie życia.

            Czytaj wszystko: Listopad - refleksyjnie

          • WYNIKI GMINNEGO KONKURSU HISTORYCZNEGO 2020

            29.10.2020

            23 października 2020. w czyżewskim GOK-u, w Szkole Podstawowej w Rosochatem Kościelnem oraz w Szkole Podstawowej w Czyżewie, odbył się XII Gminny Konkurs Wiedzy Historycznej pt. "Mazowsze i Podlasie w roku 1920" organizowany w 100 rocznicę Bitwy Warszawskiej. Wzięło w nim udział 19 uczniów, których przygotowali: Elżbieta Szulborska- SP Rosochate Kościelne, Danuta Włostowska- SP Dąbrowa Wielka, Hanna Łepkowska- ZSOiZ Czyżew, Małgorzata Godlewska oraz Adam Pieńkowski- SP Czyżew.

            Zobacz wyniki:

            https://www.gokczyzew.pl

          • Zło dobrem zwyciężał!

            19.10.2020

            19 października 1984

            – 19 października 2020

            Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku w Okopach. Polski prezbiter rzymskokatolicki, kapelan warszawskiej „Solidarności”, obrońca praw człowieka w czasach PRL, zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Rodzice księdza Jerzego – Władysław i Marianna z domu Gniedziejków prowadzili gospodarstwo rolne. Mieli pięcioro dzieci: Teresę, Józefa, Jerzego, Stanisława i Jadwigę. Najmłodsza córka Jadwiga zmarła mając dwa lata. W domu, w którym mieszkali byli też dziadkowie. Kultywowano pamięć o bracie pani Marianny – Alfonsie Gniedziejce, który był członkiem partyzantki Armii Krajowej, i który to w wieku 21 lat zginął z rąk sowieckich. Urodzonemu w 1947 roku synowi, który był trzecim dzieckiem dano na drugie imię Alfons. Pani Marianna chciała w ten sposób utrwalić pamięć o swoim bracie. Oprócz tego jeszcze przed narodzeniem syna czytała rozważania majowe, zapoznając się z życiorysem świętego Alfonsa De Liguorie. Wywarł na niej ogromne wrażenie. Od tej pory czciła go, modliła się do niego o wstawiennictwo, czciła także tak jak on Matkę Bożą Nieustającej Pomocy.

             

            Jerzy Popiełuszko jako mały chłopiec był ministrantem, wyróżniał się głęboką wiarą. W zabawach z rówieśnikami ze wsi zawsze bawił się w kościół, ubierał ołtarzyki, naśladował spowiedników siadając na stołku z założonym na szyję szalikiem, który był niby „stułą”.

                     Pierwszą Komunię Świętą i Bierzmowanie przyjął w tym samym w 1956 roku. W latach 1961 – 1965 uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego w Suchowoli. Był bardzo sumienny, uczył się przeciętnie. Każdego dnia do szkoły wyruszał wcześnie, musiał pokonać 6 km bo taka jest odległość od jego rodzinnej wsi Okopy do Suchowoli. Wyruszał z domu wcześniej niż inni bo pierwsze kroki kierował do kościoła, gdzie uczestniczył w codziennej porannej mszy świętej.

            Czytaj wszystko:bł. ks. Jerzy Popiełuszko - Zło dobrem zwyciężał!

          • Habemus Papam

            04.10.2020

            Wspomnienie

            16 października 1978 –

            – 16 października 2020

            Po nagłej śmierci papieża Jana Pawła I, którego pontyfikat trwał 33 dni zaistniała konieczność wyboru Głowy Kościoła Katolickiego na świecie. W 1978r w drugim Konklawe czyli zgromadzeniu kardynałów dokonano takiego właśnie wyboru. We wspomnianym Konklawe wzięło udział 111 kandydatów z całego świata, 15 kardynałów nie uczestniczyło w  głosowaniach z racji ukończenia 80 roku życia zgodnie z Konstytucją Apostolską. Zebranie kardynałów rozpoczęło się 14 października. Odbyło się 8 głosowań. Podczas ostatniego ósmego głosowania o godzinie 16.30 w poniedziałek 16 października kardynał Karol Wojtyła prawdopodobnie uzyskał 99 głosów, co było liczbą dużo większą niż wymagane minimum. Wszystko to miało miejsce w Kaplicy Sykstyńskiej.

            Czytaj wszystko: Habemus Papam

          • Dzień Edukacji Narodowej

            03.10.2020

             

             

             

            (…) ziarno, gdy dobre,

            nie pójdzie na marne,

            nie pójdzie na marne,

            choć silny wiatr wionie,

            choć trochę nadziobią je wrony i kruki,

            plon zbiorą,

            choć nie oni, to ich wnuki (...)

            KRÓTKA HISTORIA ŚWIĘTA

            14 października 1773 r. została utworzona Komisja Edukacji Narodowej, która była pierwszym ministerstwem oświaty. Komisja przejęła nadzór nad szkołami prowadzonymi przez zakon jezuitów. W szkołach podległych Komisji Edukacji Narodowej wprowadzono duże zmiany. Zaczęto nauczać w języku polskim, a łacina straciła swoje dotychczasowe znaczenie. Mniej było lekcji religii, więcej natomiast historii, geografii, matematyki. W szkołach najniższego stopnia- parafialnych oprócz czytania i pisania uczono także przedmiotów praktycznych np. rolnictwa, rzemiosła, handlu.

            Nauczyciele starali się tak prowadzić lekcje, aby uczniowie rozumieli wykładany przedmiot. Uczono logicznego myślenia, obserwacji środowiska i umiejętności praktycznego wykorzystywania zdobytej wiedzy. Szkoła nie tylko uczyła, ale też wychowywała. Na zajęciach z etyki i moralności wpajano uczniom zasady właściwego postepowania w życiu osobistym i społecznym. Ówczesny król elekcyjny Stanisław August Poniatowski doceniał rolę nauki, zamierzał wychowywać światłych obywateli, pragnących dobrze dla państwa. Nowe szkoły prowadzone przez Komisję Edukacji Narodowej takich właśnie absolwentów kształciły i wychowywały.

            Wydarzenie jakim było utworzenie Komisji Edukacji Narodowej dało początek obchodom święta 14 października często nazywanym Dniem Nauczyciela.

            Zobacz więcej: Dzień Edukacji Narodowej

          • Nasza „Rosochatka” - legenda

            22.09.2020

            Każdy zakątek naszego kraju, okolica, miasto, miasteczko, wieś ma swoją bardzo bogatą i niepowtarzalną historię. Takim miejscem jest miejscowość Rosochate Kościelne położone na terenie Gminy Czyżew, na Podlasiu. Podlasie różniło się od innych ziem polskich między innymi ukształtowaniem powierzchni. To miejsce, gdzie rozległe bory i bezdrożne trzęsawiska przecinały rzeki Biebrza – Narew – Bug. Były one niegdyś królestwem dla żubrów, łosi, niedźwiedzi i rajem dla różnorodnego ptactwa. Rzeki płyną jak płynęły. Pozostałości borów mamy do dziś. Stąd też prawdopodobnie wywodzi się nazwa krainy geograficznej „Podlasie”.

                        Skąd wywodzi się nazwa Rosochate? Różne krążyły opowieści. Jedni twierdzili, że rosły tu niegdyś rosochate wierzby, drudzy to łączyli z nazwiskiem dwóch braci Jana i Jakuba Rosochackich. Czytaj dalej: Legenda - Rosochate

            Zobacz tez Historia Rosochatego

          • Światowy Dzień Sybiraka

            17.09.2020

            17 września 2020 - Dzień Zesłańców Sybiru

            Na zdjęciu przy Wagonie - Pomniku w Czyżewie delegacja ze Szkoły Podstawowej w Rosochatem Kościelnem:

            - Dyrektor Szkoły w Rosochatem p. Bogusława Kossakowska oraz uczniowie kl. VIII: Aleksandra Gosk i Piotr Balwicki

            - Zesłańcy Sybiru: Pan Andrzej Zieliński (z lewej strony), Pan Henryk Bruliński (z prawej).

             

            17 września 1939 rok…

            Wywózka Polaków

            17 września 1939r. o świcie Polska została zaatakowana przez wschodniego sąsiada- ZSRS (Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich).

            17 września 1939r. to bardzo zła data w naszej historii, to cios w plecy, to wielkie zaskoczenie, to początek największego szyderstwa, to dzień zagłady, dzień hańby tych, którzy zdradzili Polskę.

            czytaj więcej

            Wywózka Polaków”

            10 luty będziemy pamiętali

            Przyszli Sowieci, gdy my jeszcze spali

            I nasze dzieci na sanie wsadzili

            I na główne stacje nas powywozili

            O straszna chwila, o straszna godzina

            Rodząca bóle swoje zapomina

            O tamtej nigdy nie zapomniem chwili

            Gdy nas w ciemny wagon, jak w trumnę wsadzili.

             

            O straszna chwila, o straszna godzina

            Rodząca bóle swoje zapomina

            O tamtej nigdy nie zapomniem chwili

            Gdy nas w ciemny wagon, jak w trumnę wsadzili.

             

            O żegnaj Polsko, żegnaj chato miła

            O żegnaj ziemi, któraś nas karmiła

            Żegnaj słoneczko i gwiazdy złociste

            Bo wróg nas wywozi z tej ziemi Ojczystej

             

            O Polsko nasza ziemio ukochana

            W ‘39 cała krwią zalana

            Nie dość, że Ciebie na pół rozerwali

            Jeszcze Polaków na Sybir zesłali

             

            Dni cztery polską ziemią my jechali

            Chociaż ją tylko przez szpary żegnali

            Piątego dnia maszyna sowiecka ruszyła

            Jakby sztyletem każdego przeszyła

             

            Mijają doby, tygodnie mijają

            Raz na dzień chleba i wody nam dają

            Przez Rosję nas wiozą i góry Uralu

            I tak nas wiozą wciąż dalej i dalej

             

            Czwartego marca stanęła maszyna

            Już inny transport nam się rozpoczyna

            Wiozą nas autem, a potem saniami

            Przez śnieżną tajgę, lasami, rzekami

             

            Ach smutna była nasza karawana

            Kipiatku i chleba dawali co rana

            Dzieci zmarznięte z sań wypadają

            A na noclegach umarli zostają

             

            Ach Polsko nasza, ziemio nasza święta

            Gdzie Twoje syny, gdzie twoje „Orlęta”?

            Dziś w Syberyjskie tajgi przyjechali

            Czy kiedy Ciebie będziem oglądali?!

             

            Słoneczko złote smutne dzisiaj wstało

            Gdy do baraków rano zaglądało

            Widziało trumny, sosnami przybrane

            Jak nad nimi klęczą matki zapłakane

             

             

            Jesteśmy sami, straż nas zostawiła

            Bo cóż tu będzie koło nas robiła?

            Świat nam zamknęli, wszędzie lasy, drzewa

            Nawet ptaszyna nam tu nie zaśpiewa

             

            Zima, mróz straszny, w lesie ciężka praca

            Głód i tęsknota z nóg nas już przewraca

            Tyfus okrutny wśród ludzi się szerzy

            A coraz więcej już nas w ziemi leży

             

            Choć przyszła wiosna, słońce zajaśniało,

            Lecz tutaj u nas nie poweselało

            Tylko po lesie słychać płaczących

            „O Jezu Chryste w Ogrójcu mdlejący”!

             

            Polska Królowo, zlituj się nad nami

            nad polską ziemią i nad rodakami

            Powróć nas, powróć do ziemi ojczystej

            Królowo Polski, panienko przeczysta

             

            Władze sowieckie tuż po zajęciu Kresów Wschodnich podjęły decyzje o masowych deportacjach urzędników państwowych, nauczycieli, policjantów, wojskowych w głąb ZSRS. Na listy osób przeznaczonych do wywózki wypisano całe rodziny. Pierwsze wywózki rozpoczęły się w lutym 1940r. Kolejne były wiosną i latem 1940 i 1941r. Ofiarami wywózek padło ok. 400tys. osób.

             

            Z naszej miejscowości i innych pobliskich , wiele rodzin zesłano na Syberię. Ze stacji kolejowej w Czyżewie w dziurawych, bydlęcych wagonach, w których drzwi kneblowano drutem, wyruszyli w długą podróż na  „nieludzką ziemię”. Ciężka praca, głód, straszliwe zimno, choroba, tęsknota to była codzienność każdego Zesłańca. Trudno było pogodzić się z twierdzeniem Sowietów, że Polski już niema i nie będzie. Jak wspomina jeden z Zesłańców Pan Marian Paliwoda trudno było pogodzić się z tym, że trzeba zapomnieć o Polsce, że z tego miejsca nikt nie powraca. Takie słowa były porażające, tragiczne. Mimo wszystko jednak zesłani Polacy mieli w swych sercach wielką wiarę i nadzieję, że jednak do Ojczyzny powrócą. Otuchą były żarliwe modlitwy błagalne.

             

            „ Wierzę, że wrócę”

            Wierzę, że wrócę i tym tylko żyję,

            Że mnie przyjaciół powitają dłonie,

            Że duszę z brudów tułaczki obmyję,

            Kiedy mnie pierwszy polski wiatr owionie.

             

            Być  może na mnie dom własny nie czeka,

            Ani rodzina, wracać się nie boję.

            Tam w każdym spotkam bliskiego człowieka,

            Ziemia i drzewa, i w krąg wszystko moje.

             

            Polsko Ojczyzno moja, wierzę i wiem

            Że do swej piersi mocno mnie przytulisz

            Co chociaż świstu nie słyszało kuli,

            Lecz dosyć goryczy spiło na tym  świecie.

             

            Serce me całe  tęsknota przeżarła,

            Łzy z oczu płynęły na jawie i we śnie.

            Wierzę, że dusza moja obumarła

            Lecz na twym łonie matko, znowu wskrześnie.

             

            Wstanę i krzyż swój wezmę na ramiona,

            A gdy mnie pierwszy polski deszcz obmyje,

            Znów drgnie do życia dusza umęczona.

            Wierzę, że wrócę i tym tylko żyję.

             

            W naszym kościele parafialnym znajduje się przepiękny znak pamięci- tablica upamiętniająca deportację Polaków na Syberię z naszych terenów.

             

            W „Dniu Sybiraka”- 17 września w sposób szczególny wspomina się wszystkie matki, które przeszły syberyjską golgotę, których cierpienia nie da się zmierzyć ani porównać z czymś. Były to Matki- Polki Niewolnice, Matki Polki- Bohaterki, pracujące zawsze ponad ludzkie siły, zawsze sponiewierane i zmęczone. Wiele z nich wkładało do ust ostatni kawałek chleba swemu prawie konającemu na rękach dziecku.

             

            „Mamo”

            W dalekiej tajdze Sybiru

            Na samym krańcu świata

            Leżę na gołej pryczy.

             

            Nad tajgą szaleje śnieżna wichura

            Mróz do baraku się wciska szparami

            Noc ciemna, straszna, ponura

            Ach Boże co się stanie do rana z nami.

             

            Znów z głodu zasnąć nie mogłem tej nocy

            I znów cichy płaczy Twój słyszałem Mamo

            Wiem że ukrywasz swe łzy z całej mocy

            By z twarzą pogodną przywitać nas rano.

             

            Wiem, że jak rana krwawi Twe serce,

            Gdy patrzysz na swoją gromadkę,

            I widzisz nas w tej poniewierce,

            Więc nie płacz, proszę cię Mamo.

             

            Nie płacz o Mamo i nie roń swych łez,

            Pomóż nam przetrwać tą burzę,

            Jeszcze Twe życie rozkwitnie jak bez,

            Jak wonne przepiękne róze.

            A nam zaświeci jeszcze słoneczko.

             

            Dziś w swych marzeniach widzę cię Mamo

            Lecz już nie w stadzie ty kruków

            Jesteś radosna, piękna, szczęśliwa

            W gronie swych dzieci i wnuków

             

            „Chwila z poezją Zesłańców Sybiru”.

             

            „Ziemia Syberyjska”

            O Ziemio Syberyjska! Ziemio wiecznie smutna,

            Czemu ludzi nam bliskich do zimnego łona

            Przykuwasz nieustannie? Czemu taka okrutna?

            Że nawet uśmiech dziecka na usteczkach kona?

            Czy Pan tworząc ciebie, zaraz dnia pierwszego

            Przeklął cię i naznaczył piętnem nie zmazanym,

            Uczynił siedliskiem zła i gniewu swego?

            Czy nieść radość i szczęście nie będzie ci danym?

            Pokryta tajg i stepów pustynnych obszarami,

            O Ziemio Syberyjska, dziwna, niepojęta

            Czy Boga nie przebłagasz swoimi darami?

            Czy na wieki będziesz przez Niego przeklęta?

            Czy zawsze swymi łzami wygnańcy, tułacze,

            Zraszać będą twe wyschłe, popękane łono?

            Czy zawsze słyszeć będziesz tylko jęk i płacze

            Tylko tęskne westchnienia za rodzinną stroną?

            Czy na swym obszarze będziesz wieki całe,

            I nigdy już innej nie będziesz mieć ozdoby,

            Ponad krzyże pochylone, ponad krzyże białe,

            Ponad biednych wygnańców opuszczone groby?

            Ludzie bez ojczyzny, czy słyszycie te jęki,

            Tęskne westchnienia bezdomnych tułaczy,

            I nic już nie widzisz prócz cierpień i męki?

            O ziemio nieludzka! Niech ci Bóg przebaczy.

             

            „Matko Boska”

            Matko Boska- Sybiracka

            Pozwól nam kajdany zrzucić

            I do wytęsknionej Polski

            Jak najprędzej wrócić

             

            Do tych fal Bałtyku

            I do szczytów Tatr

            I tam gdzie kolędę

            Gra na drzewie wiatr.

             

            Niech za Twoim wstawiennictwem

            Wysłucha nas Bóg

            Niech nas wszystkich Sybiraków

            nie wyniszczy wróg.

             

            Choć Ojczyzna dziś w niewoli

            Choć ją depcze wieczny wróg

            My wierzymy: wolną będzie!

            Polski lud ukochał Bóg.

             

            Poprzez Twoje miłosierdzie

            W które mocno tak wierzymy

            Że do wolnej naszej Polski

            Kiedyś stąd wrócimy.

             

            „Wieniec wspomnień”

            Co ci mam wpisać w ten pamiętnik mały

            By móc wyrazić ogrom uczuć moich

            By wspomnienia z tajgi na zawsze zostały,

            Kiedy powrócisz nareszcie do swoich.

             

            Tutaj samotni w tej przeklętej ziemi,

            Wśród dzikiej tajgi i pustyń nieznanych

            Gdzie los nas rzucił żyć między obcymi,

            Tak bardzo daleko od stron swych kochanych.

             

            Szumcie! Szumcie! Lasy tajemnicze…

            Wichrze! Nieś na swych skrzydłach pozdrowienia.

            Tam gdzie te pola i łąki dziewicze,

            Po których zostały już tylko wspomnienia.

             

            Kiedy powrócisz na łono Ojczyzny,

            Pełna szczęścia, radości, wesela…

            Gdy się zabliźnią narodowe blizny,

            Przypomnij sobie tego przyjaciela,

             

            Z tej tajgi dzikiej, z Sybiru niewoli,

            Z ziemi wygnańców, łez i rozpaczy.

            Gdzie serce ze smutku tak krwi i boli,

            Żyjąc nadzieją kiedy kraj zobaczy.

             

            Przypomnij sobie tego samotnego,

            Który sam szedł po swej drodze życia.

            Do celu tylko jemu jednemu znanego

            Przez ciernie, krew, do laurów zdobycia.

             

            „Wspomnienia Sybiraczki”

            Syberio Wschodnia, kraino daleka,

            Kraino bezkresnych stepów i ugorów.

            Związana ty jesteś z ciężkim losem człeka,

            Syberio złożona z dziewiczych kolorów.

            Geograficznym symbolem od wieków obdarzona

            Uciążliwy brak swobody ciebie tu rujnuje.

            Ty jesteś cała zesłańcami bez winy zaludniona,

            Komunistyczny system tych ludzi prześladuje.

            Dane mi było poznać ludzi i zwyczaje tego kraju

            Ponieważ dzieliłem dolę Sybiraka – zesłańca

            Ciężki los mnie skierował do dalekiego Ałtaju,

            Pięć lat tam byłem na tułaczce, polskiego skazańca.

            Dziś wiem co to znaczy utrata Ojczyzny

            I znam smak tułaczki, poniewierki i głodu

            Rozłąka z bliskimi za rodzinnym domem tęsknota

            Nie jest mi obca śmierć głodowa z wycieńczenia i chłodu

            Rozpacz dzieci osieroconych, nędza i zgryzota,

            Nie da się z mojej pamięci wymazać- dopóki ja żyję,

            Tych okrutnych wspomnień wyrytych w młodości,

            Utraconych bliskich, których syberyjska ziemia kryje.

            W Ałtajskim kraju, na zawsze pozostały ich kości.

             

            „Mały zesłaniec”

            Noc była ciemna i głucha

            Zmęczone woły mocno sapały,

            Wśród grozy nocy i szumu lasu,

            Błądził zesłaniec mały.

             

            Obce mu były te strony,

            Wilki po tajdze chodziły,

            Woły się kładły, iść nie chciały,

            Bo w dzień się narobiły.

             

            Głos malca rozlegał się w lesie

            Którego nikt nie słuchał

            Bił woły, krzyczał i płakał,

            W zimne rączęta chuchał.

             

            Jak by za mało było tego,

            W toni tej okrutnej nocy,

            Ujrzał z bliska świecące się,

            W krzakach wilka oczy.

             

            Płakał krzyczał na cały głos

            Modlił się i przeklinał.

            Upadł na ziemię i zakrył twarz,

            I tak czekał na finał.

             

            Czuwał nad nim sam Bóg,

            Który mimo lęku i trwogi,

            Doprowadził go do domu,

            Z tej tak straszliwej drogi.

            Opracowała mgr Elżbieta Szulborska

    • Partnerzy

      • www.gov.pl
      • Librus Synergia
      • {#1508} 1
      • www.facebook.com
      • {#1508} 4
      • EduPage
    • Logowanie

    • Godziny dzwonków

      Środa 18.03.2026
    • Kalendarz

      • brak danych
    • Galeria zdjęć

      • brak danych
    • Mapa

    • Partnerzy

        • Odnośnik: https://men.gov.pl
        • Odnośnik: https://kuratorium.bialystok.pl
        • Odnośnik: https://ls.gwo.pl
        • Odnośnik: http://gokczyzew.pl
        • Odnośnik: http://kino.wysokiemazowieckie.pl
        • Odnośnik: https://www.facebook.com/Szkoła-Podstawowa-im-Św-Jana-Pawła-II-w-Rosochatem-Kościelnem-408427002960802
    • Kontakty

      • Szkoła Podstawowa im. św. Jana Pawła II w Rosochatem Kościelnem
      • 86 275 60 02
      • ul. Mazowiecka 5
        18-220 Rosochate Kościelne
        gm. Czyżew
        woj. podlaskie
        Poland
  • Galeria zdjęć

    • brak danych